"Podróż na tysiąc mil rozpoczyna się od pierwszego kroku"

01.06.2016

Drugie życie obory.

I w końcu nadeszła ta chwila, na którą długie lata czekałam.
Oto rozpoczął się remont mojej wiekowej obory. Tej, która całe lata, tak dzielnie trwała, cierpliwie czekając na swój czas, na swoje nowe życie. Ten remont to już po prostu konieczność, ostatni dzwonek, żeby jeszcze móc ją uratować, bo każdy kolejny sezon to niepowetowana strata, gdy stan budynku coraz bardziej sie pogarszał, co groziło w końcu jego zawaleniem, a ja za każdym razem gdy do niego wchodziłam po drewno z przerażeniem patrzyłam na dokonujące się zniszczenia. A ona, wciąż cudem jakimś trwała, dając mi czas.
I oto wlaśnie ten czas nadszedł!

I gdy wczoraj  rano, trzyosobowa ekipa budowlana zjawiła się pod moim domem, pomyślałam, że to już  naprawdę się dzieje!

A potem tylko z przerażeniem patrzyłam jak... lecą z dachu dachówki, jak zostaje skuta gliniana podbitka, jak zostaje zerwany strop... i jak nad moją głową pojawia się błękit nieba!

A tak to wszystko wyglądało:




Demolka totalna, a krajobraz jak po bitwie...




 I po raz kolejny w moim życiu ukazały się... schody do Nieba....


A w międzyczasie spadł grad wielkości... dojrzałych śliwek!


Dachówka zostaje partiami zdejmowana, krokwie okazały się zdrowe, jedynie łaty do wymiany i oczywiście cały strop przegnity, równiez do wymiany

 









a widok z góry okazał się oszałamiający!



A tutaj  już polożony kawałek nowego stropu ze starych odzyskanych krokwi



Ufffff....! I tak oto  przeżyłam dzień drugi... a moja Artystyczna Obora zaczęła nabierać... artystycznych kształtów...!

11 komentarzy:

  1. Ale wielka jest ta obora i stodoła. Dobrze, że i ją możesz ratować. Widoki piękne.
    A urzadzenie, które teraz widać w pełnejkrasie, to wialnia do oczyszczania młóconego ziarna, oddzielenia go od plew i innych zanieczyszczeń. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa... dzieki Owieczko za uswiadomienie, w kazdym razie jest to piekne cacko, ktore postawię na dole, bedzie się pieknie prezentowac.
      Usciski

      Usuń
  2. Fajnie, że ratujesz budynek. Teraz nawet cała szkoła i przedszkole mogą do Ciebie przyjechać w odwiedziny i nie zabraknie miejsca do spania.
    Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak,prawda, obora jest ogromna, nawet cała Gajówka moze teraz się w niej przespać i miejsca nie zabraknie!

      Usuń
  3. Piękna sprawa. Nasza oboro-stodoła nadal czeka na swoją kolej. Spróbujemy pozyskać na nią fundusze z PROWu i zrobić tam mini muzeum wiejskie. Takie ineraktywne, gdzie zwiedzający będą mogli sobie sery uwarzyć i stare sprzęty zobaczyć. I boję się remontu jak piorun, bo Twoja demolka, choć imponująca, może być ułamkiem tego, co jest do zrobienia u nas. A jakie masz plany na stodołę? Nadal będzie li i jedynie stodołą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, ja robię jedynie remont dachu, tj. daje nowy strop i nowe pokrycie dachowe, strop bez deskowania, mury jedynie poprawione tam gdzie sie rozpadają,remont dachu to i tak koszty ogromne, na reszte na razie nie mam funduszy, wiec cała reszta będzie czekać... i pełnic nadal funkcję oborowa, czyli skład drewna i wszystkiego innego
      Wiesz jaka ja bylam pierwszego dnia przerażona, az głos mi wysiadł... jestem przeciez znósama z tym kolosem...


      Usuń
  4. Właśnie miałam zapytać o plany względem obory, ale Joanna mnie ubiegła. W każdym razie ma ogromny potencjał!

    OdpowiedzUsuń
  5. Amelio jesteś Wielka.Jestem zachwycona tow spaniałe być takim Człowiekiem jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  6. taki remont też mnie czeka :-) Jeszcze nie wiem kiedy, ale się doczeka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ranyy, faktycznie roboty od groma. Oby pogoda sie poprawila!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie, że udało Wam się znaleźć na nią fundusze bo naprawdę szkoda jej potencjału i jej samej. W końcu postawienie takiego budynku kupę kasy kosztuje :)

    OdpowiedzUsuń