"Podróż na tysiąc mil rozpoczyna się od pierwszego kroku"

08.06.2011

Wszystkie barwy Ziemi...


... jeszcze tylko kilka chwil... dzieli mnie od tej jednej, najwazniejszej, tej, ktorej wszystko inne od dawna zostalo podporzadkowane i gdy w koncu wkrocze w moje... Nowe Zycie...

... jeszcze pakuje ostatnie pudla i kartony, spogladajac z rozczuleniem na te wszystkie przedmioty i bibeloty... z mojego dawnego zycia... i myslac w zadumie, ilez tego wszystkiego sie nagromadzilo... i zastanawiajac sie nad koniecznoscia posiadania...?

... jeszcze wychodze na szare, duszne, pelne kolorowych reklam ulice... wielkiej, pulsujacej metropolii...

... jeszcze robie... To i Owo... w swojej bardzo... waznej pracy...

... jeszcze spiesze sie bardzo... gdzies biegne... cos zalatwiam... z glowa pelna terminow... usilujacych tak skutecznie zagluszyc wszystko... wszystko, co naprawde wazne... mijana obojetnie w tlumie wielkiego miasta...

... jeszcze lapie sie na myslach... ze przeciez glosu serca nigdy nie da sie zagluszyc... bo ono nigdy nie przestanie mowic... tego, co mysli i tego, co czuje...

... jeszcze robie wszystko to... co musze... i to, czego ode mnie oczekuja... lub co wypada... albo nie wypada... bladzac w gaszczu norm i zasad... jak dziecko we mgle...

... jeszcze tylko... jedna mala chwilka i zamieszkam pod lasem... na odludziu... tak blisko tego, co dla mnie naprawde wazne...

... jeszcze tylko ten... jeden krok dzieli mnie od tego, gdy zamienie te wszystkie... odcienie szarosci na...
WSZYSTKIE BARWY ZIEMI.

... a To i Owo... na dzialania tak... NAPRAWDE!

... I zobacze... jak z kazdym dniem, spedzonym tam... na tej ziemi... jak z kazdym najmniejszym ziarenkiem wsadzonym do NIEJ... jak z kazdym ruchem lopaty i taczki... bedzie potegowal sie sens zycia i... napedzal mnie do przodu. Ku dzialaniu!

... I pozawieszam kolorowe hamaki wsrod starych jabloni... zeby tak bez konca... moc patrzec na horyzont i obserwowac wedrowke slonca ku zachodowi... nie majac nigdy dosyc!

...I bede podziwiac te staroswieckie... tak... niezwykle slodkie jabluszka... dziwiac sie przy tym, ze jeszcze takie w ogole istnieja... w tym swiecie?!

... I w milczeniu bede czekac... az przemowi do mnie Ziemia... dajac mi znak, ze jestem na wlasciwym miejscu, do ktorego od dawna zmierzalam!

... I tak wlasnie zaczne... te moje pionierskie dzialania... rezygnujac z szanownych panow fachowcow... majacych tak wielka nadzieje na tegoroczna "powtorke z rozrywki"... ktorej niestety, tym razem im nie bede mogla zapewnic... i w zwiazku z powyzszym... sama zajme sie budowaniem!

... I tak dzien po dniu... zaczne oswajac te swoja zyciowa przestrzen... az stanie sie ona... DOMEM.
A szlifowanie i polerowanie tego wszystkiego stanie sie moja .... Zyciowa Esencja!

... Jeszcze tylko jedna chwila... gdy wyrusze w Podroz... te, na tysiac mil!


Zycze milego wieczoru, pozdrawiam serdecznie, przepraszam za czcionke i
dziekuje za zagladanie.

12 komentarzy:

  1. gratuluję i trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Amelio, więc jednak! Nadeszła ta Chwila...;-)))
    i stanie się SENS rzeczy prostych, prawdziwych ;-)
    Szlifowanie... oj, coś mogę powiedzieć na ten temat ;-) tak samo, jak: kopanie, kucie, piłowanie... malowanie - to już bajka! Tak naprawdę to się nigdy nie kończy... i to jest piękne ;-)
    A pierwsza noc spędzona we własnej CHACIE... pozostaje we wspomnieniach na zawsze!
    Ściskam czule bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  3. W chwili, gdy przekraczasz próg wiejskiego domu - zmienia się wszystko. Nawet my sami się zmieniamy. Trzymamy kciuki za Ciebie i remont Twojego domu:-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Za kilka chwil wprowadzisz życie do starego domu. Bez Ciebie by pewnie zginął, jak wiele innych, niechcianych.
    Będzie pięknie i ciężko, ale o tym wiesz. Otwarcie pisałaś o swoich zniechęceniach i braku wiary, nie próbowałaś zatuszować smutków opisami cudownych krajobrazów.
    Najgorsze jest stanie na rozdrożu i paraliżujący lęk przed decyzją - to już masz za sobą!
    Zaczyna się świętowanie codzienności.
    Przygotuj się dobrze do zimy! I nie przejmuj się, bo jak pisała Riannon, a inni to potwierdzili, pierwsza zima zawsze jest zimą stulecia :)
    Gratuluję odwagi i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. No to rewelacja! My mieszkamy na Wonnym Wzgórzu od niecałego miesiąca i choć naszej "bardzo ważnej pracy" musimy jeździć, to każdą chwilę poświęcamy temu miejscu i jak już fachowcy nawalili, to to, co potrafimy robimy i budujemy sami, chociaż dużo wolniej, to na pewno dokładniej i po swojemu! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. no w takim miejscu, jakby się było na innej planecie :)..takie jabłka, nie wymiarowe, z plamami, czasem robaczkiem, ale nie pryskane, dużo zdrowsze..ale teraz w sklepach patrzy się tylko na wygląd..

    OdpowiedzUsuń
  7. Wilku, masz racje, to inna planeta. A w sklepach liczy sie tylko wyglad i komercja...

    Wonne Wzgorze, u Was tak pieknie... i juz sama nazwa... jest magiczna!

    Magdo, pewnie beda lzy i smiech... ale potem masz racje, bedzie pieknie!

    Inkwizycjo, ta chwila jeszcze nie nadeszla, ale juz jest bardzo blisko. O pierwszej nocy napewno nigdy nie zapomne! Tego sie nie zapomina!

    Asiu, pieknie to ujelas...!

    Olga, Ty zawsze ze mna, wierna Duszo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie pozostaje nam nic innego jak cieszyć się razem z Tobą:) Co niniejszym czynimy, trzymając kciuki za postępy remontowe!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj, Amelio :)Bardzo dziękuję Ci za odwiedziny, ciepłe słowa i pamięć :)
    Wspaniałe nowiny u Ciebie.To cudowne uczucie móc tworzyć coś własnymi rękami, tak od początku do konca i patrzeć, jak pieknieje z dnia na dzień :)Bardzo ważna zmiana przed Tobą, wstawać rano i słyszeć śpiew ptaków, podziwiać piękno przyrody, która jest na wyciągniecię ręki, chłonąć całą sobą widoki, zapachy, dźwięki...ach rozmarzyłam się :)
    Amelio, życzę Tobie i Twoim bliskim, by to nowe miejsce stało się waszym miejscem na ziemi, prawdziwym domem, by cieszyło serce i oczy :)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  10. Amelio, poradzisz wszystkiemu, przecież to ręce ludzkie robią i Ty też potrafisz. A jakie nowe umiejętności w sobie odkryjesz i powiesz: Jakie to było proste! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Droga Amelio ! Pisze dopiero,bo jestem na urlopie..moj laptop niestety tutaj nie dziala ,ale od czasu do czasu korzystam z grzecznosciowego kompka ...a tu widze ,ze przeprowadzka u Ciebie !!! Wielka chwila w Twoim zyciu ,ogromne zmiany ....Trzymam kciuki...bedzie dobrze Amelio ....a ,ze czasem ciezko i pod gorke ...wytrzymasz !!! i jeszcze jak mawial nasz kinowy znajomy Pawlak / beda Ci zazdraszczac....A ja czekam na wiesci od Ciebie ...Pozdrawiam...bardzo !!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zil, trzymam rowniez kciuki i do przodu!

    Romantyczna Duszo, nic dziwnego, ze sie rozmarzylas... Jestes przeciez Romantyczna Dusza!!!

    Mario, Twoje slowa na pewno sie spelnia! wierze w to gleboko.

    Magdaleno, serdeczne dzieki za wspaniale slowa, nawet sobie nie wyobrazasz, ile one dla mnie znacza!!!

    Pozdrawiam... bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń